Polska zniesie terminy rozpatrywania wniosków azylowych

Do polskiego Sejmu trafił projekt ustawy, który zakłada zniesienie obowiązujących obecnie terminów rozpatrywania spraw dotyczących ochrony międzynarodowej.

Zgodnie z aktualnymi przepisami, postępowania te powinny być zakończone w ciągu 6 miesięcy od złożenia wniosku. W przypadkach bardziej skomplikowanych lub przy dużym napływie spraw termin ten może zostać wydłużony do 15 miesięcy. W praktyce urzędy coraz częściej korzystają z tej drugiej opcji.

Nowelizacja przewiduje całkowite uchylenie tych przepisów. Oznacza to, że Urząd do Spraw Cudzoziemców nie będzie już zobowiązany do informowania wnioskodawców o przedłużeniu terminu rozpatrzenia sprawy, ani nie będzie ponosił odpowiedzialności za jego przekroczenie.

Co prawda w projekcie ustawy o pomocy uchodźcom z Ukrainy zapisano, że nowe regulacje mają obowiązywać do 4 marca 2026 roku, jednak praktyka pokazuje, że tego typu rozwiązania są często przedłużane i de facto stają się bezterminowe. Dla przykładu, od marca 2022 roku nie obowiązują limity czasowe w rozpatrywaniu spraw dotyczących zezwoleń na pobyt czasowy. Mimo że ustawa koncentruje się na pomocy Ukraińcom, nowe regulacje obejmą wszystkich wnioskodawców, niezależnie od obywatelstwa.

Warto zaznaczyć, że cudzoziemcy, których sprawa nie zostanie rozpatrzona w ciągu 6 miesięcy z przyczyn niezależnych od nich, nadal będą mogli uzyskać zaświadczenie uprawniające do legalnej pracy w Polsce, wydawane przez Urząd do Spraw Cudzoziemców.

Według urzędników, zmiany są konieczne, ponieważ urząd nie radzi sobie z rosnącą liczbą wniosków. Tylko w pierwszym półroczu 2025 roku o ochronę międzynarodową wystąpiło 8,5 tys. osób, w tym aż 5 tys. obywateli Ukrainy — to niemal dwukrotnie więcej niż w analogicznym okresie roku ubiegłego, gdy złożono 2,7 tys. wniosków od Ukraińców. Dla porównania, liczba obywateli Białorusi ubiegających się o ochronę spadła z 2 tys. do 1,6 tys.

Rzecznik prasowy Urzędu do Spraw Cudzoziemców, Jakub Dudziak, w rozmowie z dziennikiem Rzeczpospolita podkreślił, że znaczna część wnioskodawców nadużywa procedury ochrony międzynarodowej, traktując ją jako narzędzie szybkiej legalizacji pobytu. Zwrócił też uwagę, że wielu ukraińskich mężczyzn wykorzystuje tę ścieżkę w celu uniknięcia mobilizacji.

fot. strazgraniczna.pl